Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2015

White Cube

 Śnieg, stok, zimowe szaleństwo- to już nie ta pora roku, teraz jest czas na długie spacery i wycieczki rowerowe, dlatego też przenieśmy się do Doliny Białych Stawów czyli na słowacką stronę Tatr.


 Znajdujemy się Schronisku Kiezmarskim. Nieistniejącej już bacówce. Od połowy lat trzydziestych w tym miejscu, planowano budowę nowoczesnego schroniska. Które miałoby zastąpić schronisko Votruby. Po zmianie zarządu budynek zamknięto dla turystów i przekształcono go w obiekt szkoleniowy, wykorzystywany głównie przez zorganizowane grupy narciarzy. W 1974 roku budynek doszczętnie spłonął. Od ponad 10 lat stowarzyszenie "Kežmarská chata" stara się o pozwolenie na odbudowanie dawnej bacówki.



 Stowarzyszenie "Kežmarská chata" ogłosiło międzynarodowy konkurs architektoniczny na odbudowę starego schroniska w Dolinie Białych Stawów po słowackiej stronie Tatr. Praska pracownia Architecti.cz może się pochwalić kolejnym wygranym projektem. Ich zwycięstwo może zdumiewać, w szczególności gdy spojrzymy na projekt firmy Atelier 8000.



 Konkursowa praca firmy Atelier 8000 wzbudziła ogromne zainteresowanie mediów. Architekci zaprojektowali budynek o kształcie sześcianu. Biała kostka miała być w całości samowystarczalna. Gabinet odnowy biologicznej, restauracja oraz 40 miejsc noclegowych wszystko spotęgowane zniewalającym widok Tatr. System zbierania wody deszczowej i mała oczyszczalnia ścieków to niektóre rozwiązania proponowane przez biuro architektoniczne. Elewacja miała zostać pokryta specjalnymi panelami ułatwiającymi zbieranie energii słonecznej, do ogrzewanie wnętrza budynku. Architekci nie zapomnieli także o tradycji tego miejsca, dzięki czemu drewno stało się dominantą wnętrz.


 Kształt budynku oraz nieregularne rozmieszczenie okiem, nie są bezcelowe. Zimą dzięki krzywiźnie dachu, śnieg będzie bez problemu się z niego zsuwał. Nietypowy sposób lokacji okien sprawie, że wnętrza są oświetlone naturalnym światłem niemal o każdej porze dnia.




 Zniewalający krajobraz Doliny Białych Stawów wraz z przegranym projektem mogły stworzyć niepowtarzalne miejsce. Budynek byłby bez wątpienia przysłowiową perłą w rękach naszych sąsiadów. Odwaga jest cechą, której zabrakło Stowarzyszeniu "Kežmarská chata". Możemy mieć nadzieję, że po naszej stronie gór, w przyszłości stanie podobny budynek.


  Zgadzacie się z werdyktem Stowarzyszenia  "Kežmarská chata", także umieścilibyście projekt  praskiej pracowni Architecti.cz ( pod spodem) w Dolinie Białych Stawów? Jakie są wasze odczucia w stosunku do obu projektów?


Jeżeli potrzebujecie codziennej porcji inspiracji zapraszam was TUTAJ. Możecie także, mnie śledzić na instagramie TUTAJ.

niedziela, 10 sierpnia 2014

H&M Home sezon Jesień/Zima

Gdy my zanurzamy się w świecie fantazji ulubionej książki, rześkiej wodzie morza - nie myśląc o niczym innym jak o tak długo wyczekiwanych wakacjach. Sztab stylistów, projektantów, grafików pracuje przy nowych kolekcjach na sezon jesień/ zima 2014. Nasze głowy zaprzatnięte są przez wszechobecne przeceny, ich przez stworzenie zaskakujących rozwiązań na nadchodzącego okres. Właśnie w tym gorącym okresie powstają jeszcze piękniejsze faktury płaszczy, bardziej wymyślne zdobienia swetrów czy ręcznie malowane sukienki. Jest to jednak czas wzmożonej pracy nie tylko dla projektantów modowych ale i wnętrzarskich. Ci drudzy równie ciężko pracują aby w nadchodzących miesiącach przekonać nas do kupienia produktów ich marki a tym samym do zmiany wystroju wnętrza naszej przestrzeni.


Dziś pod lupę bierzemy H&M czyli Hennes & Mauritz szwedzka firma odzieżowa założona przez Erling'a Perssona. Z siedzibą w Sztokholmie. Założyciel biznesu wyjechał do USA, prawdopodobnie z wielkimi oczekiwaniami, jak większość podróżująca w tamte rejony. Podróż okazała się dla niego inspirująca, po powrocie do Szwecji postanowił założyć markę odzieżową. Początkowo nosiła nazwę Hannes czyli po szwecku : dla niej w której mieścił się asortyment tylko dla Pań. Po pewnym czasie Persson kupił sklep Mauritz Wildforss uzupełniając w ten sposób ofertę dla męskiej klienteli. W ten sposób nazwa zmieniła się na funkcjonującą po dziś dzień- Hennes & Mauritz (H&M).

    

Obecnie H&M możemy znaleźć dosłownie wszędzie : 38 krajów Europy, Ameryki Północnej, Azji i Afryki czyli ok. 2 300 sklepów a co za tym idzie cały sztab ludzi pracujący na dobre imię marki, która prężnie działa i rozwija się w branży modowej od wielu lat. Co ciekawe sklep nie ma własnych ośrodków produkcyjnych czyli wszystkie produkty: ubrania, kosmetyki, akcesoria są produkowane przez niezależnych dostawców których jest ponad 700, głównie z Azji ale i Europy a w tym także Polski. 


Szwecka firma podejmuje raz w roku współpracę z gigantami świata mody i muzyki, na tej liście znajdziemy m.in.: Marni, Stella McCartney, Victor&Rolf, Karla Lagerfelda, Jimmy Coo, Lanvin, Madonne, Sonie Rykiel i innych. W 2007 roku H&M stworzył drugą markę COS - Collection of Style, oferującą asortyment przeznaczony dla bardziej zamożniejszych i wymagających klientów. W 2009 firma tworzy: H&M Home, z asortymentem przeznaczonym do użytku domowego. W większości branży istnieje pojecie sezonowości, czyli całkowita zmiana asortymentu, prezentowanie udogodnień współgrających z najnowszymi trendami także Branża wnętrzarska żyje zgodnie z podobnymi zasadami. Nowe projekty prezentowane są w dwóch sezonach: wiosna/lato jesień/zima.

    

Na jesienną porę H&M Home przygotował dla nas mnóstwo dodatków. Głównie w szarościach, żółciach ale jeżeli wolicie pastele, to także znajdziecie coś dla siebie. W jesiennej kolekcji spotykamy motyw marmuru, pojawiający się nie mal wszędzie: na poduszkach,kocach, szkatułach. W tym sezonie także góruje miedź, która zwykle niedoceniana tym razem wysuwa się na pierwszy plan, w różnego typu dodatkach: lampach, świecznikach, puzderkach. Takie motywy mogą przypominać nam stare skandynawskie wnętrza. Ale na pewno nie te z najnowszych stron gazetki IKEA. Marka proponuje nam szeroki asortyment, wobec czego myślę, że każdy znajdzie coś idealnie pasującego do jego gustu i wnętrza.


Zwyczajem mojego domu jest przearanżowanie wnętrza zgodnie z sezonem, gdy nadchodzi jesień, w wielu miejscach pojawiają się koce, dekoracje zmieniają się na "cięższe". To wszystko by podczas kryzysowego dnia można było usiąść, z dobrą książką, przed kominkiem z za szyby którego buchają kolorowe ogniki. Jeśli tak jak ja lubicie zmieniać wystrój swoich wnętrz, to myślę że marka proponuje szeroki asortyment, w którym każdy znajdzie coś idealnie pasującego do jego gustu i wnętrza.

Jeżeli jesteście spragnieni nowych inspiracji to zapraszam was na funpage TUTAJ, możecie także obserwować moje poczynania na instagrem TUTAJ

poniedziałek, 14 lipca 2014

Cricoteka

Zanim przejdę do Cricoteki, należy zacząć od człowieka bez którego cała opowieść nie miałaby sensu- Tadeusza Kantora czyli polskiego malarza który zawojował świat teatru. Bezwzględnie zrewolucjonizował scenę światową, dosłownie na nią wchodząc i dyrygując swoimi aktorami, którymi bardzo często byli jego przyjaciele, pasjonaci sztuki. Artysta twierdził, że awangarda jest już tak mocno odciśnięta na kartach sztuk plastycznych, że jest to czas na wprowadzenie jej na deski teatru. Przedstawienia nie mogły być ograniczane przez cokolwiek: miejsce czy scenariusz. Podczas okupacji malarz stworzył teatr eksperymentalny, którego późniejszą kontynuacją był Cricot 2. W 1954 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za zasługi dla Państwa.


Ale czym jest Cricoteka? To ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora, znajdujący się w Krakowie, który istnieje od 1980 roku, początkowo działał jako ośrodek teatru Cricot 2, gdzie przez ponad dekadę zostawiał po sobie spuściznę. Dzięki czemu w murach budynku znajdziemy pokaźny zbiór obiektów, kostiumów, szkiców, zapisów video wykorzystywanych przy tworzeniu spektakli ale i nie tylko. Cricoteka to miejsce pełniące funkcję archiwum, muzeum, galerii ale i placówki naukowej.


Budowa kolejnej fili krakowskiego ośrodka  trwa od 2009 r., a otwarcie planowane jest po wakacjach. Tego nie łatwego przedsięwzięcia podjęła się pracownia nsMoonStudio. Architekci przyznają, że czerpali inspirację z twórczości artystycznej Tadeusza Kantora,a w projekcie powinniśmy dostrzec ideę ambalażu. Nowa cześć budynku ma powstać nad zabytkową częścią pochodzącą z XIX wieku, w której niegdyś mieściła się elektrownia. 13 metrów nad budynkiem starej elektrowni, ma powstać stalowy most czyli nowa część obiektu.W odnowionej przestrzeni znajdziemy wielofunkcyjne sale audiowizualne, natomiast w nowej części znajdziemy bibliotekę i kawiarnię.


Bez wątpienia projekt łamie wszelkie stereotypy budowy obiektów muzealnych, w niecodzienny sposób zderzają się dwa tak odmienne style, teoretycznie nie mające ze sobą nic wspólnego a jednak współgrające. Budynki idealnie wpisują się w koncepcje Tadeusza Kantora. Oglądając twórczość artysty czujemy pewnego rodzaju niepokój i takie także uczucia nam towarzyszą gdy spoglądamy na budynek. Mogę nie być fanką tak wyraźnego kontrastu, uczuć wiążących się z tym miejscem ale odwaga z jaką architekci nsMoonStudio podeszli do zadania jest jak najbardziej warta gromkich oklasków. Takiego zdecydowania w podejmowaniu ryzyka, związanego z tworzeniem oraz renowacją starych pomieszczeń pofabrycznych, jest nam niestety brak.



       Jestem ciekawa jak wy reagujecie na nowy projekt Cricoteki, z chęcią poznam wasze zdanie na ten temat: piszcie w komentarzach.

fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

wtorek, 20 maja 2014

Stara Rzeźnia



Dziś -  rzeźnia miejska na Garbarach w Poznaniu. Pod koniec XIX wieku zarząd miasta Poznania zadecydował o budowie rzeźni miejskiej ale także targowiska zwierzęcego na tzw. Łąkach Dominikańskich, było to spowodowane rozrastaniem się miasta a co za tym idzie zapotrzebowaniem na rynku.W 1900 roku rzeźnia została uruchomiona a prowadziła do niej bocznica kolejowa ze stacji Poznań Garbary. Zaliczano ją do sieci budynków najnowocześniejszych w Europie. Zakład kilkukrotnie na przełomie lat rozbudowywano. Aż do lat 90. XX wieku kiedy to spółka "Pozmeat" zdecydowała o przeniesieniu zakładów poza teren miasta. Od tamtej chwili budynki rzeźni nie są wykorzystywane do celów, do których pierwotnie zostały stworzone. Dziś na terenie Starej Rzeźni odbywają się imprezy kulturalne ale także w każdy weekend organizowany jest pchli targ.


 Spółka Garbary, zarządzająca poznańską Rzeźnią zaprezentowała wizję zmian dotyczących budynków na ul. Garbary 101. W planach z 2012 spółka przedstawiła pomysł pojawienia się w pobliżu Starej Rzeźni - willi miejskich. W tym roku nowa koncepcja zakłada przearanżowanie istniejących na tym terenie obiektów, w których miałyby nadal odbywać się wydarzenia kulturalne ale także miałby się pojawić ekologiczny targ, w pobliżu miałyby powstać nowe mieszkania i biurowce. Pchli targ miałby jednak ustąpić miejsca ekologicznemu targowi. Dotychczasowa działalność kulturalna miałaby się przenieść no nowo odrestaurowane przestrzenie. Pierwsza koncepcja dotycząca zmian w Starej Rzeźni wywołała duże zainteresowanie wśród uczestników spotkania: radnych i pracowników Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Jednak nie tylko mnie ogarnęły wątpliwości, Miejski Konserwator Zabytków wskazuje, że niektóre z proponowanych zmian mogą mieć zły wpływ na architekturę Starej Rzeźni, mimo ze nie wiadomo jak będzie wyglądać ostateczna wersja planów na zagospodarowanie tej przestrzeni.


   Wielokrotnie byłam w Starej rzeźni nie tylko na imprezach kulturalnych ale i na pchlim targu, jest to miejsce które bez wątpienia potrzebuje odświeżenia, ale nie w tak brutalny sposób. Kolejne blokowisko ale i biurowisko - nie są Poznaniowi potrzebne. Targ staroci - to nie tylko budynki, stragany, koce, ale i ludzie, którzy przychodzą tam co tydzień od wielu lat, których życie związane jest właśnie z tą przestrzenią. Stara rzeźnia - to miejsce gdzie co tydzień, przy ładnej pogodzie ale i nie pogodzie zbierają się zapaleńcy: setki ludzi, wracający z kościoła, wybierający się na spacer, kolekcjonerzy ale i młodzi ludzie szukający czegoś "fajnego" do swojego nowego domu, sprzedający swoje projekty. Pchli targ to mała kraina próżności... Wspaniałe jest to, że obok pomieszczeń z setkami książek z czasów których nasi dziadkowie nie pamiętają, znajdują się złote siedziska, następnie świeże owoce, a obok tego bielizna.


Zagospodarowywanie przestrzeni w Poznaniu jest problematyczne, bardzo często zapomina się o potrzebach mieszkańców,a miejsca w których poznaniacy czują się swobodnie zostają przerobiona na coraz to nowsze biurowce czy tez niezamieszkane blokowiska. Problemem jest także realizacja projektów- które podobają się poznaniakom. Pierwotne założenia najczęściej odstają od końcowej realizacji, idealnym tego przykładem jest Green Point czy Dworzec Poznań Główny a raczej centrum handlowe znajdujące się tuż obok niego. Jeżeli inwestor przerobi to miejsce w taki sposób jak planuje- mieszkańcy stracą kolejną przestrzeń gdzie czują się dobrze, do której chętnie przychodzą. Pchli targ kontra eko- targ, w tamtym miejscu co tydzień znajdziemy świeże owoce i warzywa - gdyby było na tego typu produkty większe zapotrzebowanie to na pewno, pchli targ nie miałby już miejsca bytu. Ekologicznemu targowi - mówię jak najbardziej tak, jednak niech nie koliduje on z pchlim targiem.


 W zarządzie do spraw zagospodarowywania przestrzeni miejskiej powinien pojawić się socjolog, ponieważ bez jego pomocy, za jakiś czas nasze miasto stanie się miejscem mało przyjaznym mieszkańcom. Stary Browar - pozostaje jednym z najlepiej zagospodarowanych miejsc w Poznaniu, wspominam o tym, ponieważ architektura Browaru i Starej Rzeźni jest w pewien sposób podobna. Jedna przestrzeń została w znakomity sposób zagospodarowana, druga miejmy nadzieję też będzie. Nadbudowa przeszklonych brył nad każdy budynek rzeźni nie jest dobrym pomysłem, ponieważ to miejsce, w brutalny sposób, straci swoja przestronność.  


 Mam nadzieję, że ten projekt z czasem ewaluuje, w sposób który będzie korzystny dla mieszkańców. Będę was informować gdy pojawią się jakieś zmiany dotyczące Starej Rzeźni. Chętnie przeczytam czy majcie zdanie podobne do mojego czy może przeciwnie- uważacie, że jest to znakomity projekt, piszcie w komentarzach. Będę starała się, żeby notatki na blogu pojawiały się coraz częściej, ale jak na razie TUTAJ znajdziecie więcej inspirujących mnie rzeczy, którymi chce się z wami dzielić, więc zapraszam do śledzenia. 

Zdjęcia: epoznan.pl