Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Interior Design. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Interior Design. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2015

Wzorowy zawrót głowy.

Gdy za oknem coraz ładniej, ale pomimo tego, często potrzebujemy zastrzyku pozytywnej energii. Mam dla was porcję realizacji Jonathana Adlera- amerykańskiego projektanta, dla którego zabawa fakturami, kolorami oraz łączenie różnorakich stylów jest chlebem powszednim.  


Bohater dzisiejszego posta początkowo swoją karierę wiązał z garncarstwem. Jego pierwsza kolekcja wyszła na początku lat 90, od razu trafiając na rynek. Pięć lat później, na Manhattanie, otworzył swój pierwszy sklep oraz rozszerzył działalność na asortyment wnętrzarski. W tym momencie Adler jest właścicielem 26 butików, na całym świecie a pod jego nazwiskiem możemy znaleźć dosłownie wszytko.


Oprócz rozwijania firmy i projektowania fantazyjnych elementów wystroju, podjął współpracę z kilkoma markami. Zaprojektował chociażby wnętrza hotelu Parker Palm Springs. W 2009 roku podjął współpracę z firmą Mattel, która poprosiła go o zaprojektowanie nowoczesnego wnętrza. Adler chętnie podjął się wyzwania stworzenia niepowtarzalnego wnętrza dla lalki Barbie. Był to projekt w ramach 50-lecia wejścia na rynek kultowej zabawki. Projektował także kubek oraz talię kart dla znanej firmy Starbucks.Pieniądze z tej kampanii zostały przekazana na rzecz organizacji The Global Fund.


Najczęściej spotykamy się z aranżowanymi przez niego salonami, w których oczywiście górują stoliki kawowe jego projektu. Z niezwykłą łatwością łączy ze sobą wszelakie wzory. Mnogość elementów powinna męczyć nasze oko, jednak w tym przypadku zdumiewająco tak nie jest. 
Na każdym kroku widzimy inspiracje nowoczesnością, latami 60-tymi ale także pop kulturą. 


Pomimo, że na co dzień wybieram minimalizm, od czasu do czasu lubię popatrzeć na wnętrza pełne przepychu: kolorów, różnorakich faktur i deseni. Nurtuje mnie pytanie: Czy da się żyć w takim wnętrzu. Wielość barw może męczyć osoby nie przyzwyczajone do takiej różnorodności. Każda kobieta uwielbia re-dekorować swoje wnętrza i może w tym miejscu tkwi przysłowiowy haczyk. Widocznie projektant chce nas skłonić do odrobiny kreatywności.


W gazecie, w hotelowym lobby a może w naszych wnętrzach. Projekty Adlera są zastrzykiem kolorów w dzisiejszym, stonowanym świecie. Eklektyzm czy kicz? Bez wątpienia odwaga. Upraszczamy formy, pozbywamy się faktur, bazujemy tylko na podstawowej palecie kolorów. Idziemy na łatwiznę?  Co dzień jesteśmy bombardowani przez wszędobylskie bodźcie: witryny sklepów, neony, reklamy które dosłownie są wszędzie. Nic więc dziwnego, że coraz częściej decydujemy się prostotę w naszych czterech ścianach. 


Minimalizm czy eklektyzm, co wolicie w swoich wnętrzach?  Bujna wyobraźnia czy pewnego rodzaju ograniczenie, charakteryzuje Jonathana Adlera?  Chętnie poznam wasze zdanie!

niedziela, 10 sierpnia 2014

H&M Home sezon Jesień/Zima

Gdy my zanurzamy się w świecie fantazji ulubionej książki, rześkiej wodzie morza - nie myśląc o niczym innym jak o tak długo wyczekiwanych wakacjach. Sztab stylistów, projektantów, grafików pracuje przy nowych kolekcjach na sezon jesień/ zima 2014. Nasze głowy zaprzatnięte są przez wszechobecne przeceny, ich przez stworzenie zaskakujących rozwiązań na nadchodzącego okres. Właśnie w tym gorącym okresie powstają jeszcze piękniejsze faktury płaszczy, bardziej wymyślne zdobienia swetrów czy ręcznie malowane sukienki. Jest to jednak czas wzmożonej pracy nie tylko dla projektantów modowych ale i wnętrzarskich. Ci drudzy równie ciężko pracują aby w nadchodzących miesiącach przekonać nas do kupienia produktów ich marki a tym samym do zmiany wystroju wnętrza naszej przestrzeni.


Dziś pod lupę bierzemy H&M czyli Hennes & Mauritz szwedzka firma odzieżowa założona przez Erling'a Perssona. Z siedzibą w Sztokholmie. Założyciel biznesu wyjechał do USA, prawdopodobnie z wielkimi oczekiwaniami, jak większość podróżująca w tamte rejony. Podróż okazała się dla niego inspirująca, po powrocie do Szwecji postanowił założyć markę odzieżową. Początkowo nosiła nazwę Hannes czyli po szwecku : dla niej w której mieścił się asortyment tylko dla Pań. Po pewnym czasie Persson kupił sklep Mauritz Wildforss uzupełniając w ten sposób ofertę dla męskiej klienteli. W ten sposób nazwa zmieniła się na funkcjonującą po dziś dzień- Hennes & Mauritz (H&M).

    

Obecnie H&M możemy znaleźć dosłownie wszędzie : 38 krajów Europy, Ameryki Północnej, Azji i Afryki czyli ok. 2 300 sklepów a co za tym idzie cały sztab ludzi pracujący na dobre imię marki, która prężnie działa i rozwija się w branży modowej od wielu lat. Co ciekawe sklep nie ma własnych ośrodków produkcyjnych czyli wszystkie produkty: ubrania, kosmetyki, akcesoria są produkowane przez niezależnych dostawców których jest ponad 700, głównie z Azji ale i Europy a w tym także Polski. 


Szwecka firma podejmuje raz w roku współpracę z gigantami świata mody i muzyki, na tej liście znajdziemy m.in.: Marni, Stella McCartney, Victor&Rolf, Karla Lagerfelda, Jimmy Coo, Lanvin, Madonne, Sonie Rykiel i innych. W 2007 roku H&M stworzył drugą markę COS - Collection of Style, oferującą asortyment przeznaczony dla bardziej zamożniejszych i wymagających klientów. W 2009 firma tworzy: H&M Home, z asortymentem przeznaczonym do użytku domowego. W większości branży istnieje pojecie sezonowości, czyli całkowita zmiana asortymentu, prezentowanie udogodnień współgrających z najnowszymi trendami także Branża wnętrzarska żyje zgodnie z podobnymi zasadami. Nowe projekty prezentowane są w dwóch sezonach: wiosna/lato jesień/zima.

    

Na jesienną porę H&M Home przygotował dla nas mnóstwo dodatków. Głównie w szarościach, żółciach ale jeżeli wolicie pastele, to także znajdziecie coś dla siebie. W jesiennej kolekcji spotykamy motyw marmuru, pojawiający się nie mal wszędzie: na poduszkach,kocach, szkatułach. W tym sezonie także góruje miedź, która zwykle niedoceniana tym razem wysuwa się na pierwszy plan, w różnego typu dodatkach: lampach, świecznikach, puzderkach. Takie motywy mogą przypominać nam stare skandynawskie wnętrza. Ale na pewno nie te z najnowszych stron gazetki IKEA. Marka proponuje nam szeroki asortyment, wobec czego myślę, że każdy znajdzie coś idealnie pasującego do jego gustu i wnętrza.


Zwyczajem mojego domu jest przearanżowanie wnętrza zgodnie z sezonem, gdy nadchodzi jesień, w wielu miejscach pojawiają się koce, dekoracje zmieniają się na "cięższe". To wszystko by podczas kryzysowego dnia można było usiąść, z dobrą książką, przed kominkiem z za szyby którego buchają kolorowe ogniki. Jeśli tak jak ja lubicie zmieniać wystrój swoich wnętrz, to myślę że marka proponuje szeroki asortyment, w którym każdy znajdzie coś idealnie pasującego do jego gustu i wnętrza.

Jeżeli jesteście spragnieni nowych inspiracji to zapraszam was na funpage TUTAJ, możecie także obserwować moje poczynania na instagrem TUTAJ

sobota, 19 lipca 2014

Katalogowe wątpliwości


Pomimo, że nowy katalog marki nie jest jeszcze dostępny dla zwykłego śmiertelnika, ja doszukałam się nowości które mają się w nim pojawić. Broszura pojawi się 24 lipca w sklepach Ikea, a wybrańcy otrzymają go drogą pocztową. Ale ja już dziś chcę się z Wami podzielić tym co odkryłam.



W zeszłym roku Ikea stawiała na funkcjonalność, pojawiły się sprzęty które można było wykorzystywać w różnych pomieszczeniach. Tym razem sztab stylistów, projektantów i designerów zajął się głownie łazienkami i sypialniami twierdząc, że są to miejsca w których spędzamy najwięcej czasu. Przygotowano dla nas szeroką gamę basiców, które tak naprawdę widzieliśmy już w poprzednich katalogach. Jeżeli chodzi o dodatki, to także wiele z nich mogliśmy obserwować w ubiegłych latach. Jednak tego roku znane nam już przedmioty będziemy mogli kupić w nowych wariantach kolorystycznych. Pracownicy firmy pomyśleli tez o fanach kolorowych, wzorzystych motywów, którzy będą mogli poszerzyć wyposażenie mieszkania o nowe elementy z asortymentu marki.



Według mnie widzimy te same meble tylko w innych pomieszczeniach, które swoją drogą są często nie przemyślane, niektóre z nich wyglądają jak wyciągnięte z tanich salonów meblowych. Trzeba pamiętać, że sklepy Ikea mają tak szeroki wachlarz produktów, że każdy, chcąc nie chcąc, wybierze coś dla siebie. Pomimo, że niektóre rozwiązania widzieliśmy już kilkukrotnie, nadal przykuwają nasza uwagę i wciąż chcemy je oglądać.





Od kilku lat możemy zaobserwować, iż cena wzrasta a jakość niestety spada. W sklepach Ikea oczywiście znajdziemy meble nie wyglądające na swoją cenę, wykonane z wysokiej klasy materiałów. Boje się jednak, że z czasem będzie ich coraz mniej. Niestety na ten moment widzę znaczną tendencję spadkową.



Z ciekawością czekam na nowy katalog. Mam nadzieję, że gdy wezmę go w dłonie, moje wszelkie wątpliwości dotyczące asortymentu zostaną rozwiane. Jeżeli tak się stanie będziecie wiedzieć o tym jako pierwsi. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na nowy katalog. Chciałabym wiedzieć, co wy sądzicie na temat nowej zapowiedzi katalogu- piszcie w komentarzach.




Zdjęcia: pinterest.com 

środa, 19 marca 2014

Nowa Papiernia.



Nowa Papiernia to jedyna z inwestycji które mają w najbliższym czasie powstać we Wrocławiu. Budynek poprzemysłowy który jest jednym z nieużytków miasta, zostanie zagospodarowany a stare nikomu niesłużące pomieszczenia zastąpią nowoczesne przestrzenie mieszkalne. Uwielbiam takie projekty, ponieważ jest to idealny sposób na połączenie nowoczesnej architektury z kawałkiem przestrzeni posiadającej już swoją historię. Stara fabryka papieru, powstała w XIX wieku, więc bez wątpienia wyróżnia się unikalnym i niepowtarzalnym klimatem, a jej historia wciąż jest skryta w murach budynku.



Osobiście lofty kojarzą mi się z przestronnością pomieszczeń, wielkimi oknami, wszechobecnymi cegłami, surowością wykończenia czy wystającymi rurami ze ścian. Czyli w głowie mam raczej kadry z filmów rozgrywanych na Manhattanie, a są to mieszkania o jakich marzę od kilku lat.   




Projekt Wrocławskich Loftów powstał w pracowni AP Szczepaniak, inwestorem natomiast została firma Red Real Estate Development. Prace mają zakończyć się do czerwca tego roku, ja osobiście jestem bardzo ciekawa jaki będzie efekt końcowy.



   Osobiście raczej wybrałabym opcję z pustym mieszkaniem, jeżeli byłaby taka możliwość, wolę sama urządzać swoją przestrzeń, niż żyć w przekonaniu, że mam takie samo mieszkanie jak moi sąsiedzi. 
Wolę stworzyć coś niepowtarzalnego.  
Zdjęcia: wroclaw.naszemiasto.pl

sobota, 18 maja 2013

Maybe cup of tea or coffee ?


Pierwszy porządny post postanowiłam napisać o czymś przyjemnym, a zainspirował mnie do tego mój zwyczajny, niczym niewyróżniający się kubek. Od zawsze marzyłam o kubku, który wyrażałby moje pasje, marzenia i po prostu by do mnie pasował. Z racji tego, że  uwielbiam herbatę i piję ją niemal non stop, chęć posiadana fajnego kubka, który rano po wyciągnięciu z szafki wywoływałby uśmiech na mojej twarzy i towarzyszył mi później przez cały dzień, nie wydaje się czymś nadzwyczajnym. Dla osób, które piją jedną bądź dwie herbaty lub kawy w ciągu dnia, moje marzenie o posiadaniu idealnego kubka może wydawać  się infantylne, dziwaczne... Jednak dla mnie - osoby znudzonej monotonią dnia powszedniego, jest to coś więcej, niż tylko chęć zakupu nowego kubka, wyróżniającego się pośród innych stojących w moich kuchennych szafkach. Oczywiście w poszukiwaniu wizualizacji  mojego marzenia, zajrzałam do Internetu i natknęłam się  na kilkadziesiąt idealnych zdjęć, pasujących do tego posta, lecz musiałam zrobić selekcję i postarałam się wybrać najciekawsze. Poniżej znajdziecie także akcesoria które pozwalają nam cieszyć się ulubionym napojem podwójnie, poprawiając nasz humor albo przypominając o czymś ważnym.

















































 Zapraszam do odwiedzania i komentowania mojego bloga, a jak na razie życzę wszystkim miłej herbatki albo kawki przy czymś słodkim.